Wypadek na wakacjach
Mam młodszego brata, który jest niesfornym łobuziakiem.Mój brat Tomek zostaje w domu. Żeby mu się nie nudziło rodzice postanowili zaprosić chłopca w wieku podobnym do brata na okres dwóch tygodni. Ma na imię Krzyś. Chłopcy spotykali się na rodzinnych imprezach u babci, wydawało się, że się lubią i chętnie spędzą ze sobą część czasu wakacyjnego. Tak też było bawili się razem wspaniale, nie było między nimi kłótni ani przepychanek. Sytuacja się zmieniła diametralnie, gdy do sąsiadki przyjechał wnuk z miasta stołecznego Warszawy. Dał Krzysiowi siekierkę i kazał mu na czas urąbać jak najwięcej klocków drewna. Chłopiec miał po raz pierwszy w ręku siekierkęMoja mama gotowała obiad, nagle przybiegł Tomek i krzyczał coś niedbale wołając ją na dwór. Okazało się, że Krzysia ręka jest cała we krwi. Mama wystraszyła się, sytuacja wyglądała dramatycznie. W pierwszej chwili pomyślała, że chirurgia ręki Wrocław będzie konieczna. Opanowała swoje nerwy, bo miała ochotę zatłuc ich wszystkich trzech za tak głupi pomysł. Obmyła ranę, zrobiła ucisk i opatrunek. Na szczęście okazało się, że ostrze siekierki nie uszkodziło nerwów, ani ścięgien. Chirurgia ręki wrocław nie była nam potrzebna. Krzyś na zawsze zapamiętał, że nie wolno bawić się ostrymi narzędziami.